WITAJ NA MOJEJ STRONIE

PIOTR KUSZNIERUK

Przewodniczący SLD w Podlaskiem, Wydawca Trybuny

Edukacja

Edukacja jest prawdopodobnie najważniejszym instrumentem, który może zagwarantować równość szans. Obok siebie działają szkoły publiczne i prywatne, ale nie może to oznaczać, że są szkoły dla lepszych i gorszych. Tak jedne jak i drugie powinny zapewniać dobry start w życiu, umożliwiać zdobycie wykształcenia na takim poziomie, aby dzięki niemu możliwe było przejście do dalszych etapów kształcenia lub zdobycie kwalifikacji zawodowych. Zatem – po pierwsze jakość kształcenia. Po drugie – dostęp. Szkoła powinna być dostępna tak pod względem kosztów jak i odległości. Państwo ma zatem do odegrania ogromną rolę w stosunku do systemu edukacyjnego: musi wymuszać wysokie standardy nauczania oraz dbać, aby wszyscy uczniowie – niezależnie od tego, czy mieszkają w małych wsiach czy w wielkich miastach, czy pochodzą z rodzin zamożnych czy uboższych, mieli szansę z kształcenia w pełni korzystać.

Innowacyjność

Inwestycje bezpośrednie tworzą miejsca pracy. Istnieje jednak ryzyko, że polska gospodarka będzie stawała się co raz bardziej odtwórcza. Należy przyznać, że polski przemysł w coraz większym stopniu ogranicza się tylko do reprodukowania technologii zagranicznych. Ponadnarodowe firmy nie są bowiem zainteresowane wspieraniem innowacyjności polskiego przemysłu. Są w posiadaniu własnych technologii i nie oczekują, że będziemy je zmieniać. Wręcz przeciwnie – mamy się w tym systemie ograniczać do wykonawstwa. Nie może umknąć uwadze, że takie działania prowadzą do utraty technologicznej suwerenności. Dlatego też, choć polska gospodarka się rozwija, to nie jest to rozwój jakościowo pożądany, a typowy dla peryferii. Podsumowując, rolą państwa powinno być aktywne wspieranie rodzimej innowacyjności w gospodarce, aby Polska nie była już kojarzona z krajami taniej siły roboczej.

Kościół i państwo

Teoretycznie w Polsce wszystkie religie, kościoły i związki wyznaniowe powinny być traktowane tak samo. Wiemy dobrze, że tak jednak nie jest. Kościół katolicki ma dominującą pozycję, a fundamentalna zasada równości religii wobec państwa jest w Polsce fikcją. Kościół katolicki korzysta z ogromnych przywilejów i wsparcia państwa. Także finansowego. Miesza się do polityki. Dlatego jestem zdecydowanym zwolennikiem wypowiedzenia konkordatu. Nie może być tak, że jednak religia – choćby najliczniej reprezentowana w naszym kraju – miała prymat przed innymi. Tylko świeckie państwo jest w stanie zapewnić, że prawosławny, protestant, żyd, muzułmanin czy ateista będę przez nie traktowani w równy sposób.

DOŁĄCZ DO MOJEJ SPOŁECZNOŚCI